niedziela, 22 maja

Pierwsza wizyta z dzieckiem u dentysty

Pierwsza wizyta z dzieckiem u dentysty

Jak przekonać naszą latorośl do tego, by siadł na fotelu dentystycznym z własnej woli? Pielęgnowanie już od maleńkości wszelkich pozytywnych nawyków skutkuje tym, że im dziecko starsze tym bardziej ma zakotwiczone w głowie, że to i to jest dobre, więc warto to w życiu praktykować. To przekłada się natomiast na lata późniejsze, gdy staje się dorosłe i samo podejmuje takie a nie inne decyzje. W Polsce nadal wielu ludzi nie korzysta regularnie z wizyt profilaktycznych u stomatologów, co jak pokazują badania statystyczne, stanowi nierzadko efekt zaniedbań z przeszłości bądź zrażenia się do leczenia kiedyś, w dzieciństwie.

Wizyta u stomatologa może być jednak dla dziecka przyjemna, ale rola jest tu rodzica, który powinien wybrać stosowny gabinet dentystyczny oraz co istotne, który warto, aby przygotował swego malucha do konieczności poddania się czy to rutynowej kontroli, czy lakowaniu zębów czy też ich leczeniu. Najlepiej zacząć od tego, że wybierzemy taką klinikę, która będzie na wysokim poziomie. Maluch na pewno będzie lepiej się czuł w scenerii przyjaznej, kolorowej, przystosowanej do obecności dzieci. Obecnie w każdej większej miejscowości na terenie naszego kraju można odnaleźć gabinety dentystyczne, które świadczą usługi skierowane przede wszystkim do dzieci. W takiej klinice nie będzie nieprzyjemnego zapachu, jaki zawsze kojarzy się z dentystą. Nie będzie tez obdrapanych czy szaro-burych ścian w poczekalni. Nie zabraknie atrakcji i nagród za bycie dzielnym pacjentem. Kliniki stomatologiczne działające dla dzieciaków opierają się na wysokich standardach zarówno samego leczenia, jak i wystroju pomieszczenia, w którym odbywają się wizyty.

Maluch może się zachęcić bądź wręcz przeciwnie – od razu zniechęcić, gdy tylko przekroczy próg konkretnego gabinetu. Jeżeli zobaczy na murach estetyczne fototapety, naklejki czy plakaty przedstawiające jego ulubione postacie z bajek, na pewno chętniej zasiądzie na fotelu dentystycznym i bez płaczu i pojękiwania otworzy buzię. Na zachętę w wielu gabinetach podawane są rozmaite napoje, maskotki, nalepki, a nawet włączane są filmiki multimedialne czy słuchowiska dla dzieci. Wszystko to ma z jednej strony udobruchać roztrzęsionego i zestresowanego malucha, a z drugiej jest to doskonały sposób na swego rodzaju „przekupienie” dziecka i zmotywowanie go do poddania się leczeniu. Poza tym, nie ma co ukrywać, że bajka puszczana na wielkim telewizorze plazmowym będzie w stanie oderwać dziecko od myśli o tym, co dentysta robi w jego ząbkach. Maluch skupia się i koncentruje zupełnie na czymś innym.

Jeszcze jednym sposobem na to, aby skłonić pociechę do leczenia zębów i wizyt u dentystów jest pokazanie mu, że obecność w takim miejscu, a nawet samo leczenie tak naprawdę nic nie boli. Najlepiej jest wziąć dziecko specjalnie ze sobą na naszą wizytę kontrolną czy nawet na zabieg borowania. Wtedy maluch będzie mógł zaobserwować, co stomatolog robi mamie czy tacie, co z pewnością zainteresuje go. Jako, że mama i tata będą na fotelu dentystycznym dzielni, tak samo dzielnie będzie się prezentował kolejnym razem brzdąc, który oswojony z dentystą, gabinetem i doświadczony przez wcześniejsze obserwacje przebiegu leczenia u rodzica, pójdzie do stomatologa na pewno dużo chętniej. Jest to dobry sposób na uniknięcie histerii, płaczu i niepotrzebnego stresu.

Musimy też zwrócić szczególną uwagę na to, jacy stomatolodzy przyjmują w danej klinice czy konkretnym gabinecie, do którego się udajemy. Chodzi o to, aby personel był miły i przyjaźnie odnoszący się do dzieci. Poza tym, niektórzy stomatolodzy są zwolennikami dość przestarzałych na chwilę obecną sposób leczenia, które sprawdzają się od dawien dawna i których wyuczyli się lata temu. Niestety w wielu przypadkach kończy się to brakiem znieczulenia czy bólem. Nie ma zatem sensu męczyć dziecko, skoro rozwój techniki i medycyny, w tym również stomatologii poszedł na tyle do przodu, że przecież nie ma kłopotu z tym, aby te same efekty uzyskać bezboleśnie. Kiedy wiemy, że dzieciak płacze na widok igły bądź nie jest zbyt chętny do siadania na fotelu dentystycznym, powinniśmy wynaleźć klinikę, w której będzie możliwość wykupienia znieczulenia bezigłowego. To będzie bardzo dobre rozwiązanie i niekoniecznie bardzo kosztowne, bo przeważnie ceny zwyczajnego znieczulenia i nowego, bezigłowego są zbliżone.